|
Co w projekcie budżetu piszczy |
|
Napisał www.tygodnikkrag.pl
|
|
piątek, 28 grudzień 2007 |
Znamy już listę inwestycji, które są przewidziane w przyszłorocznym budżecie.
Jedno z większych przedsięwzięć to remont całego odcinka ulicy Dworcowej
To pierwszy od wielu lat budżet bez środków zewnętrznych. Rozdanie unijnych
pieniędzy na lata 2004-2006 już się zakończyło, a fundusze z okresu
programowania 2007-2013 jeszcze nie zostały uruchomione – mówi Jacek Sauter,
burmistrz Bytomia Odrzańskiego.
Priorytetową inwestycją jest
rewitalizacja osiedla 11 listopada. Chodzi o budowę nowych dróg, chodników,
skwerów. Ratusz opracował niezbędną dokumentację techniczną. Zadanie ma być
finansowane ze środków Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. W 2008 r.
na pewno będą wykonane ulice Piłsudskiego i Rataja. Burmistrz podkreśla, że nie
będzie czekał na to aż zarząd województwa podzieli środki unijne. Bo i tak
inwestycje rozpoczęte po 1 stycznia 2007 r. mogą być współfinansowane przez
UE.
Wspólnie z powiatem ma być gruntownie wyremontowana ulica Dworcowa w
Bytomiu Odrzańskim. Łączny koszt to ok. 800 tys. złotych. Połowę daje starostwo,
czyli właściciel drogi, drugą połowę ratusz. Nowej nawierzchni doczeka się także
odcinek ulicy Młyńskiej koło warsztatu samochodowego. O jej remont od lat
zabiegają mieszkańcy, którzy zadeklarowali pokrycie połowy kosztów. W
przyszłym roku ruszy również budowa cmentarza komunalnego przy ul. Polnej. Na
obecnej nekropolii nie ma miejsca na pochówek. Budowa cmentarza będzie rozłożona
na lata. W 2008 r. wydamy 200 tys. zł. W kolejnych latach będziemy przeznaczać
podobne sumy. W ten sposób nie obciążymy zbytnio budżetu – zaznacza
burmistrz.
Co jeszcze? 150 tys. złotych spożytkuje Fundacja Moje Miasto
finansującą razem ze wspólnotami mieszkaniowymi odnawianie kolejnych kamienic i
bloków. Za 40 tys. złotych zostanie doposażony wóz strażacki. 300 tys. złotych
pójdzie na remonty bieżące przedszkola i szkoły. 81 tys. złotych miasto zapłaci
za rozbudowę kwatery na wysypisku śmieci.
Z własnych środków sfinansujemy
również gazyfikację wsi Bodzów – zapowiada J. Sauter – Przed laty z mieszkańcami
wsi wspólnie ustaliliśmy, że na początku zajmiemy się sprawami najważniejszymi,
a dopiero potem sypiącymi się świetlicami wiejskimi. Wiele razy spotykam się z
zarzutem, że skupiamy się jedynie na odnowieniu miasta a okoliczne miejscowości
traktujemy po macoszemu. Tłumaczę zawsze, że robimy to pod gości i turystów, bo
jak oni będą, znajdą się pieniądze także na zaniedbane świetlice. |